Bursztyn w mitologii

05-08-2016

Jak grecki poeta Owidiusz (43 pne do ok. AD 17) w swoich “Metamorfozach” donosił, Phaeton, syn boga słońca Heliosa i nimfy morza Clymene, dopuszczony został do kierowania po niebie słonecznym rydwanem. Ogniste konie, czując niedoświadczone ręce woźnicy, poniosły go. Phaeton stracił kontrolę nad wozem i tak blisko zbliżył się do Ziemi, że ją zapalił. Aby uratować świat od zagłady, Zeus cisnął piorunem w młodego kierowcę, który wpadł do rzeki Erydan. Siostry Phaetona Heliady opłakiwały jego śmierć, przeklinając bogów za co zostały zmienione w topole. Ich łzy zamieniały się w bursztyn, który morze dziś wypłukuje na plaże, a ludzie z nad Morza Północnego i Bałtyku, już od paleolitu używali go jako ozdobę i przedmiot kultu, który w starożytności – jako „złoto Północy”/ elektron (kamień słońca)/ glaesum (przezroczysty)/ succinum (skamieniały sok) – był sprzedawany aż do rejonów Morza Śródziemnego i do Egiptu, a którego dzisiejsze określenie bursztyn pochodzi od słowa wczesno-niemieckiego Börnstein palący się kamień. Bursztyn jest postrzegany przez większość ludzi tylko jako biżuteria i kamień ozdobny. Od wieków służy też do celów leczniczych i religijnych (jako kadzidło, ezoteryczny uzdrawiający i chroniący kamień i t.p.). Dla paleontologów i geologów szczególnie interesujący jest bursztyn zawierający inkluzje, które pozwalają na wgląd w życie świata minionych epok, szczególnie trzeciorzędu